wtorek, 6 stycznia 2015

Rozdział 29.

Dochodziła 20:00. Camila była już uszykowana i umalowana. Miała na sobie kremową sukienkę, czarne szpilki a włosy lekko pokręciła. Wyglądała cudownie. Usłyszała dzwonek do drzwi. Pewnie Logan. Szybko pobiegła je otworzyć, aby zdążyć przed służbą, ale jej oczom ukazał się ktoś inny.
- Fabian - Wyszeptała.
- Mogę wejść? - Spytał. Spojrzał na nią od stóp do głowy i przełknął głośno ślinę. Bardzo mu się podobała w tym ubraniu.
- T.. Tak..  - Odsunęła się robiąc mu trochę miejsca, aby przeszedł a następnie zamknęła za sobą drzwi - Po co przyszedłeś? - Zdziwiła się.
- Ja.. Chciałbym przeprosić Cię za swoje zachowanie. Wiem, że jesteś teraz dziewczyną Logana i on bardziej na Ciebie zasługuje niż ja. Nawet nie wiem co mi się stało. Miałaś rację. Jedyną dziewczyną jaką naprawdę kochałem była Camila..
- Przestań.. - Wtrąciła, ale on mówił dalej.
- I nigdy więcej się już tak nie zakocham. Logan to co innego. Jesteś jego pierwszą miłością taką jaką Camila była dla mnie więc chcę, abyś wiedziała, że życzę Ci szczęścia.
- Fabia, ja..Muszę Ci coś powiedzieć.. - Chciała wyznać mu prawdę przed koncertem, ale nie dał dojść jej do słowa.
- Daj spokój. Do zobaczenia na imprezie - Chciał odejść, ale coś go powstrzymywało. Ruszył do drzwi a gdy próbował przekroczyć próg, stanął w miejscu i zaklął pod nosem. Szybko wrócił z powrotem na miejsce gdzie stała jeszcze Camila, objął ją, spojrzał w oczy i znów to zobaczył. Znów dostrzegł miłość swojego życia. Camile.
Nie czekając na nic więcej, pocałował ją. Ich wargi złączyły się w jedność a pocałunek trwał kilka minut. Dziewczyna była oszołomiona, lecz odwzajemniła jego czuły i namiętny gest. Prawda była taka, że kochała go... Fabian w końcu odsunął się od niej po czym nie mówiąc kompletnie nic, wyszedł z jej domu. Po kilkunastu minutach zjawił się Logan. Na widok nastolatki był w niebo wzięty.
- Wyglądasz ślicznie - Powiedział.
- Dziękuję, Ty również - Miał na sobie czarny garnitur, który świetnie do niego pasował - To co? Idziemy?
- Jasne - Chwycił ją za dłoń i ruszyli. Na salę zawiózł ich Piter.

Impreza szła pełną parą. Na samym początku występowała Pamela, która była całkiem niezła. Każdy tańczył, śmiał się i rozmawiał. Tylko Camila była jakaś taka przybita.
- Jesteś pewna, że chcesz powiedzieć prawdę? - Spytał zatroskany Logan.
- Tak. Muszę to zrobić - Odpowiedziała, przytulając się do niego. Usłyszeli jak na scenę zostaje wywołana Rozalie. Dziewczyna spojrzała na swojego chłopaka, dała mu całusa w polik i ruszyła przed siebie. Stając na scenie, rozejrzała się dookoła i dostrzegła znane jej twarze. Pod oknem stała Pamela, Kaśka i Iwona. W kącie siedziała Natalia z Sarą i z.. Chwila! to była Sabina?! Matko..ona wróciła! Przy scenie stał Logan a za nim Łukasz. Tylko Fabiana nigdzie nie widziała no, ale cóż.
- Hej - Przywitała się przez mikrofon - Co tam? - Każdy zaczął się śmiać a ona lekko się uśmiechnęła - Dobra, koniec tych żartów. Za nim dla Was zaśpiewam, chciałabym Wam coś powiedzieć..
- Że chodzisz z Loganem?! Już to wiemy! - Krzyknął ktoś i wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Bardzo śmieszne - Skomentowała - Chodzi mi o coś ważniejszego.. - Wtedy do środka wszedł Fabian. Ubrany był w czarny garnitur w który wyglądał bardzo seksownie. Spojrzał na Camilę i stanął na schodach oparty o poręcz. Ciągle się jej przyglądał - Ja.. Nie wiem jak mam zacząć więc powiem prosto z mostu - Chwila przerwy - Oszukałam każdego z Was. Tak naprawdę nie nazywam się Rozalie.. - W całej sali zaczął się szum. Co ona gadała? Postradała rozum? Spojrzała na Fabiana. Domyślił się.. W jego oczach dostrzegła złość, rozpacz, nienawiść, gorycz, smutek.. - Pamiętacie kiedy do Was przyjechałam? W dzień rocznicy śmierci Camili Rebel. To wcale nie był przypadek. Specjalnie zjawiłam się w tej szkole tego dnia - Camila spojrzała na Fabiana, który stał oszołomiony tym co ona mówi - Dobrze znałam Camilę. Lepiej niż ktokolwiek z Was..
- Jak to możliwe? - Spytała jedna z nauczycielek. Była to wychowawczyni Camili, która kiedyś zawiozła ją do szpitala, gdy ta zleciała ze schodów.
- Bo ja.. - Dziewczyna wzięła głęboki oddech i powoli wypuściła powietrze z płuc - Jestem nią.. Jestem Camila Rebel i wcale nie zginęłam w wypadku - Zaczęły się rozmowy i straszne szumy. Każdy gadał coś między sobą nie wierząc w jej słowa - Pewnie mi nie wierzycie, myślałam o tym, dlatego coś Wam pokażę. Camila miała tatuaż na prawym ramieniu, prawda? Czy taki? - Odsunęła ramiączko sukienki, aby pokazać każdemu swój tatuaż. Trzy jaskółki. Taki sam jak jej.. Nastała grobowa cisza. W oczach nastolatki pojawiły się łzy - Musiałam udawać kogoś innego bo zagrażało to mojemu życiu i mojej rodziny - Camila spojrzała na swoją przyjaciółkę, siostrę, Fabiana. Wiedziała, że jej tego nie wybaczą zresztą nawet nie mogli uwierzyć w to co słyszą - Dziś w nocy wyjeżdżam z powrotem do Hiszpanii, dlatego postanowiłam powiedzieć wszystkim prawdę. Przepraszam Was, ale nie dam rady zaśpiewać.. - Wtedy na scenę wszedł Logan, który objął nastolatkę i spojrzał w jej oczy
- Dasz radę. Wierzę w Ciebie.
- Logan, oszukałam każdego. Nienawidzą mnie..
- Zaśmiewaj. To pomoże. Zaufaj mi..  - Po chwili zrobiła to i włączyła się muzyka. Camila zaczęła śpiewać a w trakcie piosenki, spojrzała na Fabiana. On wiedział. Domyślił się, że Logan znał prawdę i jej tożsamości i to go zabolało. Ten utwór był dedykowany Fabianowi i oboje o tym wiedzieli..

Tęsknota za Tobą jest moją potrzebą
Żyję w beznadziei
Od kiedy nie wracasz

Jedynie strach trzyma mnie przy życiu
Ze ściśniętym gardłem
I nie przestaję o Tobie myśleć
Powoli, powoli serce
Traci wiarę, traci głos

Uratuj mnie przed zapomnieniem, uratuj mnie przed samotnością
Uratuj mnie przed nienawiścią, jestem stworzona dla Ciebie
Uratuj mnie przed zapomnieniem, uratuj mnie przed mrokiem
Uratuj mnie przed nienawiścią, nigdy nie pozwól mi upaść

Tak często postanawiam sobie, że będę trwać
Jednak miłość to słowo,
Które nie tak łatwo jest zapomnieć

Jedynie strach trzyma mnie przy życiu
Ze ściśniętym gardłem
I nie przestaję o Tobie myśleć
Powoli, powoli serce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz