czwartek, 1 stycznia 2015

Rozdział 19.

- No to ten.. Do jutra - Powiedziała trzymając rękę na klamce od drzwi. Logan spojrzał na nią i wpatrywał się jej w oczy.
- Nigdy nie widziałem takiej dziewczyny jak Ty.. - Rzekł.
- Daj spokój.. Jestem taka jak każda inna..
- Nie jesteś.. - Zbliżył się do niej z chęcią pocałowania jej, ale odsunęła głowę w bok i odkaszlnęła.
- Do jutra - Powiedziała i weszła do mieszkania. Była cała mokra więc pierwsze co zrobiła to udała się do swojego pokoju, aby się umyć w ciepłej wodzie oraz żeby się przebrać w suche i czyste ubranie. Po drodze zamówiła sobie coś na kolację. Obojętne jej było co zje, byle by było dobre...
Jedzenie przyniesione zostało do jej pokoju. Po umyciu się i przebraniu w szare dresy, szarą bluzę i kapcie, usiadła na łóżku, odpaliła swojego laptopa i zabrała się za jedzenie. Zjadła w 5 minut, taka była godna! Następnie zgasiła w pokoju światło, opatuliła się swoją kołdrą i od razu weszła na facebook'a. Przypomniała sobie jej rozmowę z Fabianem na cmentarzu. Powiedział, że ją kocha... Pocałował ją.. Ten pocałunek był taki czuły i słodki.. Camila nie potrafiła przestać o tym myśleć. Wróciła wspomnieniami do swojego starego życia. Widząc login i hasło na facebook'u, zastanowiła się przez chwilę po czym wpisała pierwszy raz od wypadku swoje dane jak jeszcze była Camilą Rebel. Zalogowała się. W skrzynce miała kilkanaście wiadomości i setki powiadomień. Przełknęła głośno ślinę i otworzyła folder od Fabiana. Zaczęła po kolei czytać:

,, Uczyniłaś mnie szczęśliwszym. Stałaś się częścią tego mojego chaosu w którym żyję i sensem mojego życia '' - Fabian.

,, Nie potrafię o Tobie zapomnieć. Każdy dzień bez Ciebie jest wielkim cierpieniem, które przeżywam każdego razu gdy się obudzę '' - Fabian.

,, Piszę te wszystkie wiadomości ze świadomością, że nigdy tego nie zobaczysz bo Cię już nie ma wśród nas, ale nadzieja nigdy nie umiera. Gdzieś tam w niebie widzisz to wszystko i czytasz... Wiedz, że nigdy o Tobie nie zapomnę a Ty na zawsze zostaniesz w moim sercu.. Może zwariowałem, ale jesteś moją niewidzialną przyjaciółką, moim aniołem stróżem i przez pisanie do Ciebie, czuję się lepiej... ''  - Fabian.

,, Dlaczego odeszłaś? Dlaczego mnie zostawiłaś?! Nie radzę sobie bez Ciebie... Żałuję każdej krzywdy jaką Ci wyrządziłem.. Gdybym mógł cofnąć czas... ale nie mogę! Chętnie zamieniłbym się z Tobą miejscami, abyś tylko mogła żyć i cieszyć się z przeżywających chwil.. '' - Fabian.

,, Kocham Cię Camilo, i chociaż nie mogę powiedzieć Ci tego w twarz a Ty nie możesz spojrzeć mi w oczy, to i tak napiszę to. Kocham Cię! KOCHAM.. i nigdy nie przestanę a ten kto zwątpi w moją miłość, pożałuje... Jesteś dziewczyną o której nikt nigdy nie zapomni i to Ty nadajesz sens życiu. Gdzieś tam w niebie patrzysz się teraz zapewne na mnie i się śmiejesz z mojej głupoty, ale cóż... Brakuję mi Ciebie strasznie.. - Fabian.

Nie mogła czytać dalej bo czuła jak każda część jej ciała, rozpada się na kawałki. Nie wiedziała co powinna powiedzieć. Czuła się strasznie z tym, że okłamuje swoich bliskich! Ale musiała do cholery! To nie jest takie proste na jakie wygląda.. Spojrzała raz jeszcze na ekran laptopa i dostrzegła dostępne osoby na czacie. Wśród nich był on. W jednej chwili dostała wiadomość..

,, Dziś jest rocznica kiedy odeszłaś od nas, ode mnie... Tyle czasu minęło a ja dalej nie potrafię wymazać Cię z pamięci. Co u mnie słychać? Mam dziewczynę, której wcale nie kocham, przyjaciół z którymi się nie dogaduje a raczej z jednym.. cóż.. poznałem ostatnio taką jedną dziewczynę. Ma coś w sobie takiego, że przyciąga każdego.. Nawet mnie.. Nie wiem dlaczego, ale dziś ją pocałowałem. Zobaczyłem w niej Ciebie. Dziwne, prawda? Wiem, że to niemożliwe, ale przez chwilę czułem, że jesteś ze mną, że jesteś przy mnie... Nazywa się Rozalie a nazwiska nie pamiętam. Rozmawiałem z  nią. Nigdy tego nie robiłem z nikim, ale ona jest inna niż wszyscy.. Przy niej potrafię stać się sobą. Tak jak przy Tobie to robiłem... - Fabian.

Camila kliknęła na wiadomość nie przemyślawszy sprawy a pod wiadomością pojawiło się ,, Wyświetlone: 21.30 ... '' Zobaczyła, że po chwili Fabian pisał coś dalej. Bała się. Co jeżeli skapnął się? Co jak to zobaczył? Co za idiotka!

,, Camila? ... '' - Fabian.

Dziewczyna wpadła w panikę i szybko wylogowała się ze strony. Nie powinna była w ogóle wchodzić na tego pieprzonego facebook'a!



Fabian siedział w swoim pokoju na łóżku i pisał jak co wieczór do Camili, która rzekomo nie żyła. Lubił to robić. Musiał... Czuł się wtedy o wiele lepiej niż zwykle i to mu pomagało, ale dzisiejszego wieczora bardzo się zdziwił. Wysłał jej wiadomość i gdy miał zamykać lapka, dostrzegł iż treść, którą napisał, została odczyta. Ktoś to odczytał. Ktoś to widział. Dosłownie jedną minutę temu.. Oczy prawie wyszły mu z orbit.. Camila żyje?! To ona?! Boże.. To niemożliwe! A może to ktoś z jej rodziny wszedł na jej profil? Ale po co? Dziś jest w sumie rocznica jej śmierci więc może ktoś chciał usunął jej profil? A może to naprawdę ona?! Była dostępna. Od tak długiego czasu, Camila stała się dostępna! Wziął się szybko za pisanie do niej.

,, Camila?... '' - Fabian.

Czekał aż znów odczyta, ale nic. Czekał i czekał, ale zamiast odczytać bądź odpisać, wyszła z facebook'a. Stała się niedostępna. Ta sytuacja zrobiła mu w głowie olbrzymi chaos. Nie wiedział co powinien czuć. Wiedział tylko, że nie zaśnie dzisiejszej nocy bo jest zbyt zszokowany i zdziwiony, aby chociaż na chwilę pogrążyć się we śnie. Camila? To była ona? Nie, nie. To niemożliwe.... Ona nie żyje..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz